The Longest Journey 20 wrzesień 2010

Na początek , szybka notka z podróży… niestety jeszcze nie mamy internetu w akademiku (będzie w następnym tygodniu) wiec w ramach rozgrzewki kilka zdjęć z samolotu…

Ponad 22 godziny w drodze , 4500 kilometrów ,  4 lotniska i 3 samoloty …

 

Przelot nad Alpami o wschodzie słońca , coś niesamowitego… widoczność była niesamowita

 

 

 

Lądowanie w Mediolanie … na lotnisku , nikt nie potrafił rozmawiać po Angielsku … masakra

Po 6 godzinach siedzenia na lotnisku w Mediolanie , które swoją drogą wyglądało jak dworzec autobusowy w jakiejś zapyziałej wsi , wreszcie wsiedliśmy do samolotu lecącego do Istambulu .

Tym razem zachmurzenie było spore

podróż trwała dość długo więc w samolocie odstawiłem niezłą Japonie , robiąc zdjęcia wszystkiego co się da

Po lądowaniu w Istambule przywitali nas niezwykle pomocni i bardzo mili Turcy… w przeciwieństwie do Mediolanu , większość mówiła po Angielsku.. Lotnisko w Istambule jest przepiękne , jedno z lepszych jakie widziałem w życiu

Pierwszą rzeczą po Lądowaniu jaką wykonałem to oczywiście wypicie Tureckiego piwka 🙂

Internet w pokoju prawdopodobnie będzie w poniedziałek , więc wtedy załaduję więcej zdjęć 🙂

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: